3762
Komnata Sztuk Wszelkich 17
Monika Skrzypczyk - "Historia Bleeee"
Dla Łukasza J., bez którego Bleeee nigdy by nie powstało.
God bless you, my dear.
Bleeee trochę historii
lady istnienia Bleeee odkryto już w wątpliwej, ale jednak, kulturze australopiteka. Już szczątki odkrytej w Etiopii w 1974r. Lucy wskazują na silny rozwój przypuszczalnego istnienia tego zjawiska, co wywnioskowano po układzie szczęk pradawnej
denatki. Stąd też można chyba powiedzieć, że Bleeee jest stare jak świat.
Bleeee przetrwało i rozwijało się wraz z rozwojem
człowieczeństwa i cywilizacji, przez wszystkie jej etapy: homo habilis, zręcznego, niedużego człowieczka, homo erectus, homo sapiens neandertalensis aż po człowieka rozumnego homo
sapiens sapiens, co do tej pory ilustrują zachowane w
niektórych jaskiniach malowidła ścienne.
Bleeee tak naprawdę odkryli jako pierwsi starożytni. Już w starożytnej Grecji żywo interesowano się Bleeee, agora słynęła swego czasu z grupek ludzi wydających z siebie Bleeee, co ujawnia nam w swej pracy Sokrates. Niestety, większość uczonych
nie uznała tego dzieła, przez co po dziś dzień uważa się, że Sokrates nie pozostawił po sobie żadnych zapisków. Pominięto także obecność Bleeee w platońskiej jaskini idei oraz w jego wspomnieniach (fragment Obrony Sokratesa: Powiedziałem do niego: Mistrzu, jakże tłumaczysz im swe poglądy, skoro przyznajesz się do niewiedzy?, a on mi na to
odrzekł: Znajduję z nimi wspólny język, drogi Platonie, gdyż mowa ma wiele postaci. To był wspaniały człowiek!).
Bleeee jest silnie zakorzenione w mitologii greckiej i rzymskiej. Wystarczą odwołania do mitów z grupy olimpijskiej, mówiących na przykład o zachowaniu bogów przy stole. Wzmianki o Bleeee znajdujemy także w Poetyce Arystotelesa,
który pisze: wartością dzieła jest wywoływany przez nie wstrząs uczuciowy, czyli katharsis, objawiający się najczęściej w postaci silnego wzruszenia i reakcji od zarania dziejów tych samych, które objawiają się w głosie i [mięśniach] fizjonomii.
Nie można również pominąć roli, którą Bleeee odegrało podczas wojny trojańskiej, co z prawdziwym uczuciem opisuje Homer w Iliadzie (I stanęły naprzeciw siebie szeregi wrogich Trojan i tych drugich [Greków], i nim zwarły się w walce, z gardeł dobył się starożytny, jakże ludzki dwięk, ten dwięk, który to wyraża tak wiele w zależności od tego, w jakiej
sytuacji emocjonalnej postawiony zostaje człowiek (...) i serca wszystkich uderzyły żywiej (
) i walka rozgorzała inna niż gdyby stało się inaczej.).
Kolejne ślady Bleeee znajdujemy w kulturze starożytnych Chin (zachowały się liczne legendy z czasów dynastii Xia oraz charakterystyczny sposób ówczesnego wyrobu słynnej chińskiej porcelany), Mezopotamii (dowodem na istnienie Bleeee są zapiski
z czasów cywilizacji Sumerów, poczynione pismem klinowym; większość naukowców zajmujących się tamtym okresem w historii uważa także, że cała historia z wieżą Babel skończyłaby się całkiem inaczej, gdyby Bleeee odegrało wtenczas większą rolę), Indii (wciąż trwaj spory między badaczami napisanych w
sanskrycie Mahabharaty i Ramajany, ale większość przychyla się do opinii, że Bleeee było głęboko zakorzenione w tamtejszej religii, kulturze i tradycji) oraz Izraela (dzisiejszym badaczom nie udało się nigdy podważyć tezy, którą wygłosił w 1956r. kalifornijski profesor G. Maxwell (1901 1956) o roli
Bleeee w zjednoczeniu 12 plemion żydowskich, które nastąpiło ok. 1020r.p.n.e.).
podważalny dowodem na istnienie Bleeee jest Biblia, a szczególnie ewangelie, z których wynika, że sam Jezus Chrystus był zwolennikiem zjawiska Bleeee. Oto słowa jednego z jego uczniów: i przemówił prostym językiem do ludu, a lud mu odpowiedział, a układ ich fizjonomii wskazywał na zrozumienie lub niemotę, bo różnym poważaniem cieszył się mistrz wśród swej trzody; i stał Nauczyciel na dziobie niewielkiej łodzi, a zebrani na brzegu naśladować się go starali, bo nic nie czyni człowieka lepszym i większym niż naśladownictwo doskonałości [lub starali się go naśladować ot tak po prostu, bo nie wiedzieli o co chodzi przyp. tłum.]. (Xawery, 115, 46 52)
Bleeee w niezmienionej formie przetrwało do średniowiecza. Na jego temat powstało w klasztorach wiele dzieł autorstwa ponurych mnichów, którzy dużo myśleli o swoim życiu, niestety żadne nie zachowało się do dziś przez działania św. Inkwizycji, która najpierw zakazała w ogóle tworzenia ksiąg na ten temat, uznając je za niebezpieczną herezję i szerzenie swawoli, a potem skutecznie pozbyła się wszystkich egzemplarzy poddając je działaniu płomieni. Jeszcze wiele lat póniej po tych smutnych wydarzeniach krążyły plotki o jedynym dziele dotyczącym Bleeee,
które trzyma u siebie Najwyższy Inkwizytor i jak odważni śmieli szeptać w dużym od niego oddaleniu co jakiś czas wyjmuje je spod poduszki, by poczytać do snu. Niestety, gdy Najwyższy Inkwizytor zmarł, pod jego poduszką (ani pod materacem, ani pod łóżkiem, ani pod podłogą, ani gwoli ścisłości w żadnym miejscu jego domostwa, które rozebrano (istniało wielu kolekcjonerów z pieniędzmi i wielu takich, którzy chcieli pomóc spełnić im ich zachcianki)), nie
znaleziono żadnej księgi. Mimo to Bleeee przetrwało,
szczególnie dzięki przeciwnikom Inkwizycji (zwłaszcza dzięki jej widokowi lub myślom o niej) i wykształciło sobie nową swą formę formę szeptaną.
rajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu Bleeee w czasie średniowiecza stało się przyczyną wielu bitew, z czego najsłynniejsza i najkrwawsza odbyła się u podnóży góry Han Ton Yang na terenie dzisiejszych Chin (zostało wtedy rannych dziewięć osób). Bitwa ta miała decydujący wpływ na przebieg historii tamtego regionu, ponieważ na jej skutek zaniemógł na około miesiąc ówczesny przywódca najsilniejszego plemienia
Yanatongu (miał jedynie złamaną lewą rękę (był praworęczny, więc nie stała się żadna tragedia), ale medycyna była wtedy na takim stopniu rozwoju, że nie mogła ukoić jego nerwów; na szczęście dla niego ręka zrosła się równo), przez co władzę przejął rewolucjonista Khan Seng, by wprowadzić na danych
terenach swój reżim (który potem rozszerzył się na większą połać terytorium, by po wielu, wiekach przekształcić się w reżim komunistyczny; był to jedyny znany przypadek negatywnego wpływu Bleeee na przebieg historii).
Prawdziwe odrodzenie Bleeee przeżyło w epoce renesansu, zwłaszcza w Polsce, co znalazło odzwierciedlenie w dziełach takich mistrzów jak Jan Kochanowski (fraszki) czy Mikołaj Rej (Polacy nie gęsi, własny język mają). Był to czas, kiedy
Bleeee stało się obecne na ulicach i w domach, czas oświecenia umysłów i realnego, zdrowego myślenia.
Nic jednak nie może się równać z epoką baroku, kiedy to Bleeee przechodziło liczne metamorfozy, wykształcając wciąż nowe swoje formy i przekształcając się w różne postaci (większość z nich została już ku zubożeniu światowej kultury zapomniana, ale kilka, w tym na przykład: Bllleeeeeeee, Blleeee Blleeee,
Bléééé, Blĕĕĕĕ, Blææææ, czy też BlēĐĒË, powstałych głównie dzięki wpływom makaronizmów i barokowej przesadzie, zachowało się do dziś, choć oczywiście dawno wyszły z użycia).
Oświecenie było dla Bleeee tym, czym spokój po burzy dla lekko znudzonego piorunochronu. Bleeee pozostawało po prostu wciąż obecne w ludzkiej świadomości i nie wychodziło z użycia; tylko tzw. elita nałożyła pewne ograniczenia przy folgowaniu sobie w używaniu Bleeee, do czego niektórzy jej przedstawiciele i tak się nie zastosowali (stąd na przykład pierwotna wersja Żony modnej znana była tylko najbliższemu otoczeniu Ignacego Krasickiego oraz ortodoksyjnemu wydawcy).
Bleeee nabrało wielu nowych znaczeń dzięki romantycznym szaleńcom, rozżalonym niepowodzeniami ojczynianymi i osobistymi (kolejność ważności zależna od jednostki). Używane było przez wzgardzone serce i zranione uczucia patriotyczne jako szept bólu, okrzyk rozpaczy, zew nienawiści, bąd nostalgiczne wołanie tęsknoty i wspomnień. Stało się prawdziwym symbolem epoki, dziś już zapomnianym, a jednak wciąż zakamuflowanym w najwspanialszych dziełach największych twórców tamtego okresu. (Czyż dla Wertera nie był to najlepszy sposób wyrażenia swoich uczuć? Co tak naprawdę chciała powiedzieć niewierna, perfidna żona z ballady Lilije? Jak w skrócie można wyrazić poglądy filozofów romantycznych?
) Stało się też
Bleeee przyczyną licznych dyskusji, dysput, a nawet lekkich sporów kilku znanych i cenionych wtedy osobistości (spory dotyczyły przede wszystkim intonacji i akcentu).
Pozytywizm cechował się powrotem do realizmu, do myślenia rozumem, nie sercem stąd też Bleeee znowu stało się prozaicznym wyrażaniem emocji, nie traciło jednak swego znaczenia dla ludzkości, zachowując jednocześnie swą wieloznaczność. Dla młodych, ambitnych pozytywistów, ludzi pomnych na tradycję, którzy nie zapominali o jego historycznym
znaczeniu, odgrywało dużą rolę.
Na przełomie lat 80-tych i 90-tych dziewiętnastego stulecia Bleeee z racji powrotu romantycznego sposobu myślenia znowu zyskało swoją nadwieloznaczność z silnym zabarwieniem
emocjonalnym (nadszedł czas zwany przez krytyków
neoromantyzmem), lecz jego znaczenie było zaledwie cieniem tej wartości, którą Bleeee posiadało kilkadziesiąt lat wcześniej.Prawdziwą próbą i ciężkim czasem dla Bleeee był okres wojen. Bleeee nabrało wtedy bardzo negatywnego znaczenia, co
niestety głęboko zakorzeniło się w świadomości całej
cywilizowanej ludzkości. Swego czasu szeptano nawet, że nie wiadomo jak z pierwszą, ale druga wojna miała wybuchnąć niby dlatego, że ktoś komuś w nieodpowiednim momencie pokazał Bleeee, jak w 1948r. wyraził się pewien angielski naukowiec, Jonathan Smith (1897 1948), ale jego teoria szybko została zakrzyczana i udowodniono niezbicie, że na wybuch tej straszliwej wojny złożyło się wiele innych czynników. Z nie
swojej winy Bleeee podżegało nawet nieco konflikty między narodami, a nawet między rodakami, zwłaszcza w połączeniu z obnażeniem języka, co zostało w ludzkiej mentalności (można to łatwo sprawdzić wyjeżdżając za granicę i pokazując komuś język zrobić Bleeee lub to samo uczynić we własnym kraju). Nie wywołało to wbrew niektórym opiniom gigantycznego łańcucha przyczynowości, ale na pewno przyczyniło się trochę do
ogólnego kiepskiego nastroju całego świata.
Czas, który nastał po drugiej wojnie światowej był czasem, kiedy Bleeee zostało prawie całkowicie zapomniane. W świadomości całego cywilizowanego świata istniało jako rzecz obraliwa, a w niektórych krajach kadra rządząca nie tolerowała rzeczy obraliwych (zwłaszcza w odniesieniu do siebie), więc
nikomu nie wolno było mieć cokolwiek wspólnego z Bleeee. Ale Bleeee przetrwało, wytwarzając kolejną swą nową formę, zwaną głęboko konspiracyjną lub konspiracyjno wyjątkowo złośliwą. Znawcy po dziś dzień nie mogą się pogodzić co do tego, która nazwa jest bardziej adekwatna. W państwach, gdzie
rządy były mniej konserwatywne, nikt nie miał specjalnie czasu na myślenie o Bleeee, gdyż ludzie byli zbyt zajęci zapominaniem i naprawianiem wszystkiego po kolei.
W dniu dzisiejszym Bleeee prawie zniknęło z literatury jako takie, w życiu zaś spełnia bardzo różne role. Najpopularniejszą jest niestety ta negatywna, często używana na targach, w czasie
dziecięcych kłótni i w polskim Sejmie. Niektórzy Bleeee traktują też jako oznakę zachwiania zdrowia psychicznego lub po prostu niemądrych wygłupów
Ale o tym póniej. Rzecz w tym, że Bleeee wciąż jest obecne w ludzkich umysłach, nie umarło i istnieje od zarania dziejów, wciąż żywe i popularne, nawet w czasie tak zaawansowanego rozwoju techniki i światłej myśli,
jakim jest XXI wiek. My umrzemy. Historia zostanie zapomniana. Bleeee nigdy.