Znam pewnego czlowieka, ktory marzyl o odkrywaniu nowych ladow i znajdowaniu nowych przestrzeni wlasnej duszy, ale powstrzymywal go strach. Strach nie tylko przed zanurzeniem sie w nieznany swiat amazonskiej puszczy, ale i przed odnalezieniem podczas tej podrozy zagubionej czastki swojej duszy.
Bo kiedy usza boli, czlowiek czasem zwija sie w klebek, chowa w ciemnym zakamarku i nie ma ochoty stamtad wyjsc. Im bardziej boli, tym bardziej ma ochote zatopic sie w tym bolu i cierpieniu.
Ale jesli chcesz odnalezc swoja droge i zagubiony sens zycia, nie czekaj. Jezeli wzywa Cie przeznaczenie, musisz wyjsc mu naprzeciw. Bo tylko poszukiwacze zaginionych teczy moga je pewnego dnia odnalezc...