onet.pl PATRONAT
O książce...
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Książki

Powrót
Agnes w Wenecji
Autor: Beata Pawlikowska
Książka

 

Znużona codziennością Agnes wyjeżdża do Wenecji. Tam spotyka Casanovę, Marco Polo i Vivaldi’ego. Każdy z nich ma swoją skrywaną namiętność i każdy z nich w Agnes odnajduję cząstkę siebie…

 

 

 

 

Fragment ksiąźki - rozdział 28

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Latarnik w maju 2009 roku

Recenzja Czytelnika:

Jeszcze nigdy żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Ta mnie oczarowała. Każdym jednym słowem.

Zamknięty w blaszanych ścianach zielonego pociągu, zawieszony pomiędzy odjazdem ze stacji będącej początkiem i stacją stanowiącą koniec wędrówki, zupełnie nieświadomy tego, co spotkam na stronach trzymanej w rękach książki, oddałem się w objęcia wachlarza szepczących kartek; i dałem się jej uwieść. Poczułem się jak na potajemnej schadzce, o której trwaniu, nikt z siedzących dookoła osób, nie miał najmniejszego pojęcia. Ja, dyskretnie, pochłaniałem wzrokiem jej zmysłowe słowa, przepełnione filozofią, namiętnością i poetyzmem. Ich połączenie sprawiło, że zupełnie się zatraciłem. Kiedy z głośników rozbrzmiewało "następna stacja Chotomów", zaskoczony zrywałem się z miejsca, w biegu zapinając kurtkę, niczym kochanek, pragnący uniknąć spotkania z pukającym do drzwi mężem swej oblubienicy w sekrecie goszczącej go w swoim buduarze. Jeszcze bardziej spragniony wracałem następnego wieczora, drżąc na samą myśl spotkania z kolejnymi kartami wypełnionymi magicznymi słowami, wyczekując ich szelestu niczym dyskretnego spotkania dłoni kochanków, którzy spotykają się na balu maskowym. Byłem tylko z nią, a cały świat patrzył, i nie miał o tym najmniejszego pojęcia. Aż do ostatniej strony. Aż do ostatniego zdania.

Jutro muszę ją oddać. Już za nią tęsknię. Za jej mądrością, za jej czułością, za jej poezją.... chyba jeszcze na chwilę oddam się jej urokowi. Zdradzę z nią noc i sen, który chciałby się wedrzeć pod zmęczone powieki. Już wiem, że muszę mieć własną, której nie będę musiał nikomu oddawać. Gotową na każde spotkanie. Tak przyznaję się. Zostałem przez nią uwiedziony. Zostałem uwiedziony przez Ciebie! Przez Ciebie i "Agnes w Wenecji".

I jest to niesamowite uczucie. Jakbym odkrył coś, co się gdzieś dawno zabłąkało w codziennym zamieszaniu. Jakbym odnalazł coś, czego brakowało mojej duszy. Jestem przepełniony smakiem gorzkiej czekolady, ubarwionej odrobiną pieprzu...

Twoją książkę powinien przeczytać każdy młodzieniec pragnący wyznać swoje uczucia ukochanej. Żeby było mu łatwiej znajdywać słowa. Żeby mu było łatwiej rozumieć, i doceniać. Powinien ją przeczytać każdy mężczyzna, który zapomniał, jakim szaleńcem był wtedy kiedy patrzył na swoją wybrankę spojrzeniem Casanowy przyglądającego się Agnes. Żeby przypomniał sobie, jak bardzo pragnął odebrać ją wszystkim innym spojrzeniom, by mieć ją wyłącznie dla siebie. Żeby pamiętał, jak bezcennym darem obdarzył go los. Ja dziś poczułem się jak szesnaście lat temu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Kasię.

Z mej duszy wyrywa się "Dziękuję Ci Beato". Dziękuję za wspaniałą podróż. Podróż, do której będę chciał powrócić, jak tylko uda mi się zdobyć Twoją Magiczną Opowieść, na własność.
"Miłość jest tęsknotą. Miłość jest czekaniem. Miłość jest ogniem, który ktoś czasem potrafi rozpalić" - przepięknie to napisałaś. i taką dedykację od Ciebie chciałbym mieć w "Agnes w Wenecji", jak już ją będę miał, by odradzać się z popiołów przemęczenia i jak feniks wznosić się ku wszystkiemu co jest mi przeznaczone.

pozdrawiam serdecznie :)
Sewe

 

Powrót