a57
roda, 19 marca 2003 r.
Któregoś dnia rano jechałam samochodem po dość szerokiej ulicy. Nagle po lewej stronie, dość daleko ode mnie, zobaczyłam mężczyznę z psem husky. Pies szedł kilka kroków przed nim, szary, z otwartym pyskiem, wydało mi się nawet, że widzę jego niebieskie oczy.
Aż zatrzymałam samochód. To była scena jakby żywcem wyjęta z wystawy fotograficznej pt. Nowy Jork albo Ulice Buenos Aires.
Zielony trawnik, szary pies z czerwoną paszczą i niebieskimi oczami, jesienne mocne, żółte słońce nisko nad horyzontem, mężczyzna o zgrabnej sylwetce, sam jeden na pustej ulicy, oświetlony ciepłymi promieniami, niby samotny, ale przecież z psem, idzie gdzieś w miasto, w przyszłość, w zamyślenie...
I wtedy mnie olśniło!
Marzymy o tym, żeby podróżować gdzieś daleko, ponieważ odległe miejsca - takie jak Nowy Jork czy Buenos Aires czy Sydney w Australii czy dżungla nad Amazonką - znamy ze zdjęć! Zdjęcia pokazują te miejsca w sposób tak naprawdę nie istniejący, bo starają się uchwycić jakiś jeden niezwykły moment, wyjątkowe ujęcie!
Zdjęcia publikowane w książkach, przewodnikach, gazetach czy folderach nigdy nie pokazują rzeczywistości! Pokazują jakiś wyjątkowy obrazek, który trwał przez pół sekundy i który został uchwycony w artystyczny sposób na kliszy fotograficznej.
Nikt nie robi zdjęcia szarej, pustej ulicy w pochmurny dzień, na której nic się nie dzieje. Nikt nie pokaże nam zdjęć karaibskiej plaży o dwunastej w południe, kiedy od palącego słońca wszystkie kolory płowieją. Tak jak nikt nie pokaże nam codziennej drogi do pracy ani robienia zakupów.
Pomyślcie ile razy widzieliście w życiu jakiś ogólnie znany punkt w mieście, na przykład pomnik w centrum albo katedrę. A teraz pomyślcie ile razy zachwyciliście się wyglądem tego miejsca. W przypadku Pałacu Kultury w Warszawie mnie się to zdarzyło raz: kiedy zachodziło słońce i w jakiś niezwykły sposób objęło cały pałac czerwoną łuną. Tysiące innych razy pałac wyglądał szaro, betonowo i nieciekawie.
Ze wszystkich miejsc na świecie do nas spływają na zdjęciach tylko te najpiękniejsze momenty. Dlatego zawsze się nam wydaje, że to co jest daleko, jest lepsze od tego, co mamy blisko pod ręką.
I czasem nawet to może być prawda.
Beata Pawlikowska
ff9