Sherlock Holmes otarł usta serwetką.
- Te śliwki smakują wybornie - westchnął z lubością.
- To węgierki – podsunął dr Watson.
- Ależ skąd, mój drogi, idę o zakład, że to angielki!
- Pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą, mój drogi przyjacielu – odrzekł z uporem dr Watson. – Z całą pewnością są to węgierki.
- To niemożliwe – oświadczył detektyw. – Czuję w nich zapach angielskiego wiatru i angielską mgłę unoszącą się o świcie nad polami. I jak wiesz, mój drogi, ja nigdy się nie mylę.
Zapadło krótkie milczenie. Detektyw rzeczywiście miał zawsze rację.
- Hm – mruknął dr Watson.
- Hm – mruknął Sherlock Holmes.
- Te węgierki są angielkami, to przecież oczywiste – oświadczyła pani Hudson. – A tu mamy równie smakowite zagadki-rebusy od Lakoty:
1. WŁADCA BEZ BOGA + W RĘKAWIE
2. ZWIERZĘ DOMOWE, ALE TYLKO PÓŁ + MINERAŁ BEZ ZAIMKA
3. MIĘCZAK BEZ PRZYSMAKU POLNEGO, KOLOROWEGO PTAKA bez jednej litery
4. WSCHODNIA GAZETA BEZ NASZEJ RZEKI + GEORGIA