onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Biały spektralny mag

Dzisiejszy majański kin dnia brzmi:

Dziś robię generalne porządki i oczyszczam moje pole duchowe z chwastów.
Tylko tak zdobędę pewność siebie i zyskam szacunek u ludzi.
Miłość jest kluczem do tajemnic spełnienia.
Dziś wychodzę z karmicznej niewoli, zrzucam stare odzienie i odcinam się od smutnej przeszłości.
Dziś staję się świadomym towarzyszem Czasu.




Karmiczna niewola to jest to, co przechowuje podświadomość. Różne wzorce i kody, które sprawiają, że człowiek nie jest w pełni wolny, ponieważ czasem jego zachowaniem albo myśleniem kierują nieuświadomione mechanizmy.

Takie jak choćby dziwna i niewytłumaczalna potrzeba ataku w sytuacjach, które absolutnie nie wymagają agresji czy zaznaczenia swojej odrębności albo siły.

Myślę, że każdy człowiek nosi w sobie takie wzorce, z których nie do końca zdaje sobie sprawę.

Wyszukanie ich to właśnie oczyszczanie swojego pola duchowego z chwastów. Czyli umiejętność odnalezienia i nazwania zachowań, przekonań albo myśli, które w gruncie rzeczy wcale nam się nie podobają i nie pasują do świadomego i racjonalnego odczytywania świata.

Na przykład wewnętrzny przymus do tego, żeby powiększać swoją wartość w oczach innych ludzi poprzez różne działania: otaczania się luksusowymi przedmiotami, mówienie o sobie niewinnych kłamstw, i tak dalej.

Na pytanie o to, czy to jest słuszne i właściwe, większość ludzi odpowie, że raczej nie.

Ale większość ludzi tak robi.

Bo podświadomość podszeptuje im, że najlepszym i wiarygodnym źródłem informacji o nich samych są inni ludzie.

Mimo że – gdyby się racjonalnie zastanowić – co naprawdę „inni ludzie” mogą wiedzieć o mnie? Tylko tyle, ile sam im powiem albo pokażę.

Prawdziwą moją wartość muszę znać ja sama. Ja sam.

Takich chwastów w duchowym ogrodzie jest dużo, a sztuka polega na tym, żeby nie kosić ich ze złością, tylko z miłością i przyjaźnią do siebie zamieniać złe wzorce i kody na dobre – pełne zrozumienia, miłości do życia, świata i ludzi.

Powrót