Dzisiejszą zagadkę przygotował Kamil:
Poniedziałkowy poranek u Sherlocka Holmesa i doktora Watsona wyglądał podobnie jak zawsze: poranna kawa, śniadanie i sterta gazet.
Nagle Sherlock oznajmił:
- Watsonie, wyjeżdżam.
- Kiedy? Dokąd? Po co? - Watsonzasypał Sherlocka pytaniami .
- Jadę odpoacząć. Może to troche dziwnie zabrzmi, ale sam jeszcze nie wiem dokąd - odpowiedział Sherlock.
- Nie rozumiem.
- Watsonie, to będzie podróż z palcem po mapie. Zamknę oczy i na mapie wskażę jakieś miejsce i tam właśnie pojadę.
- Ciekawe.... - odpowiedział dr Watson.
Po chwili ciszy Watson zapytał:
- Sherlocku, tak sobie myśle, myślę i doszedłem do wniosku, że już dawno nigdzie nie byłem. Mogę jechać z Tobą?
- Zastanowię się - odpowiedział Sherlock i nagle otworzył atlas geograficzny na mapie świata, zamknął oczy i wskazał palcem na pewne miejsce.
- No i dokąd wyjeżdżasz, Sherlocku?- zapytał z wielkim zaciekawieniem Watson.
- Zdaje sie, że chcialeś jechać ze mną. Dobrze, zgadzam się. Jest tylko jeden warunek. Musisz odgadnąć jakie miejsce pokazałem na mapie i wydedukować podpowiedzi.
Podpowiedź numer 1: Jadę do miejsca bardzo pięknego, gdzie białe konie z orłem na czele to symbole miejsca tego.
Podpowiedź numer 2: Na lekcji chemii jest o tym związku, którego część leży w jego zakątku.
Podpowiedź numer 3: Dobre filmy- czy coś ci to mówi?
Jesli tak, to odgadnij proszę.