onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Vanessa Paradis

Była kiedyś dziewczyna, która zdobyła międzynarodową sławę, śpiewając piosenkę „Joe Le Taxi”. Pamiętacie?

Nazywała się Vanessa Paradis. Nie podobał mi się ten jej pierwszy przebój, bo był zupełnie nie w moim stylu :)

Pewnego dnia kilkanaście lat temu wpadła mi w ręce płyta, na której zobaczyłam znów jej nazwisko. Gdybym pomyślała schematem, odstawiłabym tę płytę na półkę i pewnie nigdy bym jej nie posłuchała.

Ale coś mnie zafrapowało. Może zdjęcie na okładce? Długowłosej dziewczyny przytulonej do ściany, w butach na potężnym koturnie. Wydawała się krucha, a jednocześnie na twarzy miała wyraz zdecydowanego uporu.



Kilka dni temu znów natknęłam się na tę płytę. Na mojej własnej półce z ulubionymi płytami. Dawno jej nie słuchałam, ale znów podoba mi się tak samo, jak kiedyś. Najbardziej zaskakujące jest zestawienie delikatnego głosu Vanessy Paradis z muzyką, którą napisał dla niej i zaaranżował Lenny Kravitz. Zawsze kiedy słucham tej płyty, mam dziwne wrażenie, że on napisał te piosenki, skomponował muzykę, a potem sam nagrał wszystkie wokale i kazał Vanessie dokładnie tak samo zaśpiewać.

Bo ona śpiewa na tej płycie swoim głosem, ale stylem Lenny’ego Kravitza:

"Natural High" - jedna z moich ulubionych piosenek z tej płyty 

I jest tu taka niezwykła piosenka: Znam takie miejsce, gdzie możemy się ukryć przed całym światem i zobaczyć tęczę. Tam wszystko zawsze dobrze się układa, a my możemy tam mieszkać razem i codziennie widzieć w sobie blask…

"Lonely Rainbows" - piosenka dla zakochanych:)

"Be My Baby" - singlowy przebój

A widzieliście Vanessę Paradis uwięzioną w klatce jak ptak?...

Powrót