Dzień Sherlocka Holmesa trwa...
Witajcie, oto niezwykle ciekawa zagadka, którą przysłał Rob:
- Wiesz Watsonie? - zagadnął Holmes odkładając poranną gazetę. - Chyba mam tego wszystkiego dość. Gdzie by nie spojrzeć - wszystkie nagłówki, newsy mówią jedno - wszędzie przemoc, zło, wojna. Czy ludzie do reszty poszaleli?
- Sherlocku, niestety taki jest świat. Chciałbyś żeby to wszystko zostało przemilczane, nikt o tym nie pisał, nie mówił? Przecież wiesz, że zasada MiKikaIwa (Watson nazywa tak w skrócie zasadę, którą ’reprezentują’ tzw. trzy mądre małpy) nie działa, a już na pewno nie w takich sytuacjach.
- Wiem, drogi Watsonie, ale chodzi mi o co innego... to wszystko jest napisane w taki dosłowny i kompletnie bezuczuciowy sposób, jakby to co się dzieje było jedynie scenariuszem filmowym albo conajmniej działo się na jakimś odległym świecie, na który nie mamy wpływu i którym nie musimy się przejmować, bo nas nigdy nie będzie dotyczył. I przede wszystkim tak, jakby nikt nie miał na to żadnego wpływu.
- Myślę, że rozumiem o co Ci chodzi. W takim razie Sherlocku, mam pewien pomysł. Zaraz przyniosę kilka tekstów, które na pewno Ci się spodobają.
W czasie kiedy Watson poszedł przeszukiwać sterty swoich papierów, Sherlock wyciągnął skrzypce i dla odprężenia zagrał kilka griegowskich taktów.
- Proszę Holmesie. Sam zobacz.
Sherlock rozsiadł się w fotelu, założył nogę na nogę i zaczął przeglądać osiem kartek, wśród których na każdej z nich znajdował się jeden tekst.
- Ciekawe. Niby o tym samym, a jednak jak bardzo różne - zauważył przeglądając je pobieżnie i kontynuował:
1. Weźmy chociaż pierwszy tekst - o chłopcu, który urodził się, jeśli dobrze mi się wydaje jakieś... o tak, tu jest nawet napisane - dokładnie pięć lat przed autorem. Więc właściwie żyli w tej samej epoce. Poruszające jak smutne było jego życie. I to paradoksalnie przez wojnę, w której nikt nie zginął i w której chcąc nie chcąc byli po dwóch stronach barykady.
2. Albo ten tekst - tylko nie rozumiem początku, chwileczkę - Holmes sięgnął po słownik w czarnej oprawie i powoli zaczął tłumaczyć - "Kiedy znowu zaświeci nad nami słońce?" - i ten fragment, że... no właśnie - człowiek jest oceniany w zależności od tego co zrobi w życiu, a tam, w tym miejscu, o którym jest ten tekst, nie dzieje się dobrze. Mimo tego nie jest ono przecież bezwartościowe, bo nie ma takich pieniędzy ani innych bogactw, które mogłyby je zastąpić.
3. Świat jest taki zły. Skończmy wszystkie walki. Jeśli tylko chcemy, możemy zakończyć te wojny. - Mam nadzieję, że ludzie posłuchają autora tego tekstu, bo przecież rzeczywiście - sami możemy sprawić, że spełnią się składane nam tutaj życzenia... choć obawiam się jednocześnie, bo już od paru ładnych lat ten tekst jest powszechnie znany.
4. O, a tutaj również widzę życzenia. Chociaż odrobinki pokoju, słońca, radości, ciepła i miłości. No, ale faktycznie, jak tego też nikt nie posłucha, to autor zostanie bezradny, jak ptak na wietrze. Ale to chyba też ma już ponad 20 lat, prawda? Ehh.
5. Tu natomiast widzę właśnie to o czym mówiłem wcześniej. My żyjemy w bezpiecznym otoczeniu, a ludzie gdzieś tam umierają. W stolicy wznoszą kolejny grobowiec. A my? Gdybyśmy tylko chcieli, żeby to się zmieniło... byłoby to możliwe.
6. W tym tekście świetnie przedstawione jest to, do czego ludzie są zdolni. Niemal setka wojennych ministrów, tyleż samo wojowniczych pilotów w eskadrze. A chytrzy ludzie chcą wojny, bo chcą władzy, a pretekstem do jej wywołąnia mogą stać się nawet zabawki. Ale po skończeniu walk nie będzie już na świecie tych, którzy je wywołali, wyniszczająca wojna nie ma zwycięzców.
7. Tu z kolei wizja dokładnie odwrotna. Gdyby nie było krajów, religii ani niczego innego za co ludzie chcieliby zabijać albo ginąć, może potrafiliby się podzielić światem i żyć w zgodzie obok siebie.
8. Watsonie, ostatni tekst jest wyjątkowy, bo nie mówi tylko o ludziach. To jak zajmujemy się naszą planetą, sprawia wrażenie jakbyśmy prowadzili wojnę równiez przeciwko niej. Co myśmy zrobili temu światu? Lasom, oceanom... Albo czy zastanawiałeś się kiedyś na przykład czy zwierzęta mogą nam jeszcze ufać?
Holmes odłożył kartki na stolik, popatrzył na Watsona i podziękował mu:
- Z pewnością takie teksty mogą nam pomóc zrozumieć jak wiele zależy od nas i jak bardzo nas to wszystko dotyczy, mimo, że czasami rozgrywa się tak daleko.
Pytanie do Olivek:
Jakie tytuły mają te teksty i kto jest z nimi (z każdym z nich kto inny) kojarzony?
...we wtorek: zagadka wciąż nierozwiązana. Rob przysyła podpowiedzi:
- To może teraz Sherlocku, masz ochotę posłuchać tych tekstów?
- Posłuchać?
- Owszem. Z pewnością zauwazyłeś, że są to teksty piosenek. Zaraz je przyniosę.
(jakiś czas poźniej)
- Piękne te utwory. Nie tylko jako teksty. W ogóle zauważyłem co do nich kilka ciekawych spraw. Zwróć uwagę, że:
# w tytułach dwóch z nich figurują liczby - mniej lub bardziej okrągłe, ale są
# trzy z nich dotyczą konkretnych miejsc na ziemi (choć w tytułach są tylko dwa)
# aż w połowie tekstów jest przynajmniej fragment o dzieciach i ich cierpieniu, ale tylko jeden utwór rozpoczyna śpiew dzieci
# dwa utwory są wykonywane przez tą samą osobę, chociaż raz w duecie
# licząc ten duet, w połowie przypadków wokalistami są kobiety
# te osiem tekstów wykonywane jest łącznie w trzech językach
# trzech pierwotnych wykonawców (ale niekoniecznie jedynie wokalistów) należy do Rock and Roll Hall of Fame i to przynajmniej od sześciu lat
# jedna piosenka w bardzo znanym konkursie zdobyła pierwsze miejsce, inna z kolei jest jednoznacznie kojarzona ze ścieżką dźwiękową do pewnego filmu
...w środę rano już wiemy, że zagadka okazała się tak trudna, że najtęzsze głowy w Oliwkowie błagaja o pomoc. Rob przysyła więc kolejne podpowiedzi:
1. Chłopiec o zwycięskim imieniu urodził się na rok przed końcem strasznej wojny w mieście, którego nazwa (dzis jest ona inna) stanowi jednocześnie tytuł piosenki. Po wygaśnięciu tej wojny, rozpoczęła się druga, jednak juz nie tak gorąca. Autor natomiast ma na imię William.
2. To ten utwór rozpoczynają dzieci i to dzięki nim w utworze słyszymy aż dwa języki. Film, w którym wykorzystano utwór (do którego stworzono utwór ?) ma w tytule nazwę kraju, jednak to nie nazwa ta, a liczba występuje w tytule piosenki.
3. Życzenia w najbardziej dosłownym sensie są wypowiadane na pewien szczególnie rodzinny czas, utwór również jest wykonywany rodzinnie.
4. Zwycięska piosenka konkursowa, śpiewana w ojczystym języku wokalistki, która pochodzi z kraju, który dziś, mimo że istnieje, w języku polskim (w wersji bez skrótów) nazywa się inaczej (krócej) niż za tamtych czasów.
5. Stolica znajduje się w Europie, a nazwa kraju (skrócona) w tytule piosenki. Śpiewa o niej kobieta, jednak w wykonywaniu utworu pomaga jej pewien owoc, a właściwie niejeden.
6. Zabawki płyną nad horyzontem, ich liczba pojawia się w tytule piosenki, a wojna gdyby trwała nieco dłużej byłaby stuletnią.
7. Piosenka działa na wyobraźnię.
8. Zwierzęta, o których utratę zaufania pyta się autor to bardzo pamiętliwe zwierzęta.