Są takie rzeczy, które się po prostu wie. Nie wiadomo skąd, ale po prostu się wie.
Są też takie rzeczy, których się nie wie. Mimo że wiedzą o nich inni. O takich rzeczach pisałam w czwartek, opowiem też o nich dzisiaj w audycji.
Zaczniemy od zagadki. Moja siostra kilka tygodni temu przysłała mi mailem Zaczarowanego Kota. W komentarzu dopisała, że jest to wprawdzie rzeczywiście zaskakujące, ale „łatwe do wyjaśnienia”.
Jak dla mnie – to nie jest łatwe do wyjaśnienia do dziś :)
Z moim znajomym Marcinem zrobiliśmy nawet eksperyment, który miał odsłonić ewentualne oszustwo, ale niczego nie odsłonił, a nawet wprost przeciwnie – zasłonił jeszcze więcej, choć spojrzenie tego Kota wydaje się być równie czyste, co zagadkowe. Sprawdźcie sami, pod tekstem zamieszczam Zaczarowanego Kota do własnoręcznej obsługi i zaskoczenia.

Mój znajomy dziennikarz i podróżnik objechał całą Europę, docierając do różnych fascynujących miejsc. Bywał na dziwnych cmentarzyskach i w zamkach, na festiwalach, i na dzikim pustkowiu.
Pewnego dnia został zaproszony do wzięcia udziału w wyprawie do Peru. Po raz pierwszy pojechał do Ameryki Południowej. Natychmiast po powrocie zadzwonił do mnie i wiecie co powiedział?... Powiedział:
- Miałaś rację! To najbardziej niezwykłe miejsce na ziemi. Nie spodziewałem się czegoś takiego! Tego się nawet nie da opisać słowami.

Aż trudno sobie wyobrazić, ale do dzisiaj żyją na Ziemi zwierzęta, których nigdy nikomu nie udało się sfotografować w naturalnym środowisku. Znamy je z zoo, z opisów i z opowieści, ale udało im się pozostać nieuchwytnymi i całkowicie dzikimi. Takie jest m.in. okapi - dziwne zwierzę, nazywane "afrykańskim jednorożcem". Ma pręgowane nogi tak jak zebra i ciemny tułów, pysk podobny do żyrafy, ale niezbyt długą szyję. Okapi żyje tylko w jednym miejscu na ziemi: w dżungli w Kongo. Jest nieśmiałe, płochliwe i nikt dotąd nie sfotografował dzikiego okapi.
Udało się jednak zrobić zdjęcie z automatycznego aparatu fotograficznego, który został ustawiony w dżungli i włączył się, gdy fotokomórka zarejestrowała ruch. Oto to słynne zdjęcie, zrobione przez automat w tym tygodniu:

Opowiem dzisiaj też o znakomitym filmie, na którym byłam w kinie, o tym skąd się bierze jesienna depresja i smutek, a także o dziwnej tęczy, sfotografowanej kilka dni temu w Anglii:

Tak wygląda megakabaczek, na ktorego nikt raczej nie chciałby wpaść przypadkiem w ciemnym ogrodzie:

Album rodzinny Baracka Obamy
Album rodzinny Sary Palin
Prace Damiana Hirsta - zdjęcia
Złoty Cielec i inne prace Damiana Hirsta - film
Prawo potrójnego powrotu i inne zasady religii wikka