onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Dzień Sherlocka Holmesa

Witajcie :) Zapraszam dzisiaj na podróżną zagadkę przygotowaną przez Sewe.

Przypominam, że każdy może ułożyc zagadkę na Dzień Sherlocka Holmesa, a potem przysłać ją do mnie na adres beata@oliwkowo.pl

Oto dzisiejsza zagadka:

1. Najważniejsza data dla tego miejsca to 24 sierpnia

2. Odkryto je niemal 300 lat temu

3. Dopiero w latach 80 tych poznano prawdę o jego losach

4. Znalezione w nim zwoje początkowo wzięto za zwęglone kłody drewna

5. Jego nazwa pochodzi od imienia mitycznego herosa

6. Znajduje się blisko innego bardziej znanego miejsca

7. Sprawca jego zagłady do dziś budzi respekt

...Kilka godzin później...

Gratuluję bystrości Waszych myśli :) W imieniu Sewe i swoim wszystkim Tatom składam też najlepsze życzenia szczęścia, radości i uśmiechów :)

Rozwiązaniem zagadki jest oczywiście HERKULANUM

Autorskie rozwiązanie i kilka słów od Sewe:

Miasto, po którego ruinach można odbyć wędrówkę w wirtualną na jego oficjalnej stronie.
Miasto, które stanowi jeden z najwspanialszych zapisów życia epoki Cesarstwa Rzymskiego.
Miasto, które w swoich czasach było kurortem wypoczynkowym elit Rzymu.
Miasto, które od chwli odkrycia z roku na rok coraz bardziej znika. Erozja i brak pieniędzy na jego restaurowanie w zatrważającym tempie ściera je z mapy zabytków kultury.

http://www.xrf.ethz.ch/vulkane/POMPEI.html
http://www.roman-empire.net/articles/article-011.html
http://www.proxima-veritati.auckland.ac.nz/Herculaneum/
http://www.herculaneum.ox.ac.uk/index.html

Dziś Beata niesamowicie szybko podała prawidłową odpowiedź. Jakby czytała w moich myślach.
Z gorącymi gratulacjami dla Zwycieżczyni posyłam właśnie poniższą opowieść:


„Herkules i Kakus”

Czerwonej maści stado prowadził, drogą był bardzo znużony,
Przystanąć zatem zapragną snu spokojnego spragniony.
Na wzgórzu pod drzewa cieniem w pobliżu Ewandra osady
Zasnął jak niedźwiedź mocno, bo iść nie dawał już rady.

Stado swe nieostrożnie pozbawił na chwilę opieki.
Niczym stalowe kotary opadły jego powieki.
Śnił o tym jak dni kilka wcześniej wielki o nie bój toczył.
A cały przebieg tej bitwy jego zdradzały oczy,

Które ukryte w snu szacie pospiesznie wokoło krążyły
I każdy ruch przeciwnika z walki owej śledziły.
Po tym jak psa bestię zabił i smoka o siedmiu głowach
Z Gerionem musiał się zmierzyć, by stado zabrać mu zdołać.

By pracę swoją dziesiątą wypełnić jak mu kazano,
Za zbrodnię której dokonał, na prace go owe skazano.
Dzieci swe zabił w szale, i dwoje też Ifilkesa,
Tak obłęd przez Herę zesłany w głowie herosa namieszał.

Gerion, w samym wyglądzie budzić mógł przerażenie
Gdy jego potężne trzy ciała swym krokiem aż trzęsły ziemię.
Jego trzy stóp silne pary, i rąk trzy pary masywne,
Z głów trzech dowództwem nad nimi ciosy słały mu liczne.

A cieniem swoim olbrzymim wyspę okrywał całą,
Wyspę tą Eryteą w świecie powszechnie zwano.
Choć heros się bronił zaciekle, i równie zaciekle nacierał,
To Gerion masą swych trzech ciał jego ciosy odpierał.

Dopiero gdy z łuku strzały w Hydry żółci moczone
Herkules ze wszystkich sił swych w Geriona wypuścił stronę,
Powalił jego trzy ciała własny los ocalając
I drogę do bydła zabrania otwartą w ten sposób mając.

Jakże zdumiony był bardzo kiedy ze snu się zbudził,
Bo stado nagle przepadło, a mocno się przecież natrudził.
Samo nie zawróciło za słupy które postawił,
Kiedy to przez cieśninę ze stadem się całym przeprawił,

I ludziom świat dobrze znany od tego którego nie znali
Wyraźnym znakiem oddzielił by pływać się tam nie bali.
Miał wcześniej podobną przygodę. Za jednym ciołkiem wędrował,
Który to nagle zabłądził i po Vitali buszował.

Odnalazł go jednak szybko, stada z oczu nie tracąc.
Teraz całego stada musiał szukanie zacząć.
Inaczej swego zadania za ukończone nie zliczy.
Ze stadem miał przecież powrócić. A nagle pozostał z niczym.

Bo kiedy sen odpoczynek tak upragniony przynosił
Kakus ziejący ogniem ze swojej kryjówki wyskoczył.
Stado całe zagarnął podczas herosa drzemki,
Ślad zostawiwszy po sobie by w błąd wprowadzić go wielki.

Bo kiedy stado ukradkiem prowadził do swojej pieczary
Ciągnął je za ogony, odwrotne znacząc z nim ślady.
Heros po chwili namysłu rozgryzł ślady podstępne,
I w stronę swojego stada zmierzał największym pędem.

A kiedy pobliskie skały odgłosy bydląt przyniosły,
Herosa twarz rozpromienił uśmiech bardzo radosny,
Który gniewem oblicze swoim zarysem oznaczył
Gdy potężnego Kakusa przy stadzie swoim zobaczył.

Ten kozłonogi olbrzym, który napadał ludzi,
I postrach swoim spojrzeniem na wszystkich obliczach budził,
Teraz stał na wprost niego, do ziania ogniem gotowy.
Szykował na Herkulesa swoje wszystkie trzy głowy.

Zaś heros nań rozgniewany dłonie swoje szykował
Był w pełnym siły uścisku spleść je na jego głowach.
Każdą z nich pragnął zdusić swoim mocnym ramieniem,
By ciało tego potwora móc wreszcie cisnąć na ziemię.

Lecz kiedy jedną z nich łapał inne zionęły ogniem,
Więc wtedy w gniewie Herkules w tył odskakiwał od niej.
I znów się na inną rzucał, i ognie odczuwał po chwili.
Długi czas w taki sposób obaj ze sobą walczyli.

Aż wreszcie swoim uściskiem na jednej szyi złożonym
Heros tak się naprężył, że Kakus legł osłabiony.
Wtedy drugi kark schwycił i skruszył go niczym gałąź.
Już tylko jedno oblicze ziejące ogniem zostało,

A pozbawione dwóch innych nie miało już takiej siły.
Więc po kolejnym uścisku Kakusa się losy skończyły.
Wieść o śmierci potwora wnet do Pallatium dotarła.
W okrzykach pełnych radość w ludzi rozbrzmiała gardłach.

Bo bestia już nigdy więcej swym rykiem i ogniem z paszczy,
Nie zjawi się w ludzi spojrzeniach, jej cień nie zawiśnie nad miastem.
W wdzięczności Eward dał ołtarz, na którym herosa czcić kazał,
A obowiązek tego swoim następcom przekazał.

Jeden znak jeszcze owej walki na ziemi jest znany
Herkules na polu owym miasto nowe postawił.
Przepiękne w swym położeniu, tuż pod Wezuwiuszem,
Swoim urokiem każdą wnet zachwycało duszę.

A żeby imię herosa dobrze w nim pamiętano
Miasto to Herkulanum odtąd już nazywano.

Powrót