
Pewnego dnia zostałam zaproszona do jurty na poczęstunek. Podano kożuchy z mleka jaka suszone na słońcu, jogurt z mleka kobyły i kwaśne ciastka z mleka:

Podano też najbardziej tradycyjny i święty napój w Mongolii – ajrak (czyli kumys).
Kumys robi się z mleka kobyły. Należy je wlać do skórzanego worka i bić pałkami tak długo, aż oddzieli się masło. To co pozostanie w worku, zostawia się do sfermentowania. Ostatecznie otrzymuje się biały, nieprzezroczysty, dość gęsty płyn o konsystencji zupy, który ma charakterystyczny lekko mleczny i lekko kwaskowaty smak.
To mongolskie mleczne piwo towarzyszy ludziom na stepie przez cały czas. Pewnego popołudnia spacerowałam po miasteczku rodem prosto z Dzikiego Zachodu. Gdy weszłam do maleńkiego sklepu rzeźnika, gdzie na ladzie leżały świeże kawałki mięsa, sprzedawca natychmiast wyciągnął w moją stronę miskę z ajrakiem.
Kumys to nazwa stosowana na stepie Rosji i Kazachstanu. W Mongolii ten sam napój zawsze jest nazywany ajrakiem.

Opowiem dzisiaj o moich przygodach w Mongolii, o najsłynniejszym mongolskim wojowniku Czyngis Chanie, wyruszymy z Sherlockiem Holmesem w kolejną tajemniczą podróż i będziemy świętować Dzień Hobbita :)


Zobacz więcej fotografii z Mongolii, z której wróciłam kilka dni temu
Przepis na mongolską zupę GURILTAI
Przepis na BUUZ, czyli pierogi po mongolsku
Krótki film z miejsca, gdzie kilka dni temu z kosmosu na ziemię spadł meteoryt
Galeria fotografii z Wenezueli