Podczas listopadowej wyprawy po raz pierwszy mialam ze sobą cyfrowy aparat fotograficzny. Troche się obawiałam, że okaże się zbyt delikatny na amazońską wilgoć i gorąco, ale mam chyba szczęście do aparatów foto, bo jak dotąd zaden mnie nie zawiódł.
Obiecałam też, że do końca roku pokażę Wam nową galerię fotografii z tej wlaśnie wyprawy. Dotrzymałam slowa :) Oto i nowa galeria, noce duchów, polowania na kajmany, potężny majestat dżungli i garstka zuchwałych Polaków, którzy wybrali się na tę wyprawę razem ze mną... :)

Nowa galeria fotografii z listopadowej wyprawy do dżungli