onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Życzenia sułtańskie i czekoladowe

746   Sobota, 28 XII 2002

  Pod choinkę dostałam – oprócz rózgoróżdżki i paru innych rzeczy – trzy książki z jednej serii. Najpierw otworzyłam książkę pt. „Herbata”. I natknęłam się na taki fragment:


  „Herbata u sułtana.
  Herbata została podana z drugiej strony fontanny. Na stole zastawionym srebrem znajdowały się setki cudownych maghrabskich wypieków, rogi gazeli, ciasteczka smażone w miodzie, turbany kadiego, mleczka migdałowe, napoje pomarańczowe, cytrynowe, poziomkowe i szampan, który religia toleruje jako niewinny napój gazowany. Przy ogromnych moskiewskich samowarach, które przypominały śnieg i zimę w tym pełnym światła kraju, służący przygotowywali herbatę dla dygnitarzy”

  (cytat z książki „Rabat albo marokańskie godziny” J. i J. Tharaudów)


  Przy drugiej książce pt. „Czekolada”, tylko jęknęłam cichutko na widok czekoladowego tortu przekładanego czekoladowym kremem i oblewanego roztopioną czekoladą.


  A w trzeciej książce pt. „Przyprawy” znalazłam trzy przepisy na napoje rozgrzewające, z których jeden znam z ulic Bogoty, gdzie wieczorem robi się zimno i po chodnikach krążą tubylcy z aromatycznymi naparami, które sprzedają z wielkich metalowych kotłów na kółkach. Przepisy zamieszczę jutro.


  A teraz życzę Wam, żebyście w Nowym Roku mieli życie słodsze od czekolady, gorętsze od kolumbijskiej herbaty i bardziej sułtańskie od kremu z rodzynkami.


fdc

Powrót