Sobota, 27 sierp
Jean-Michelle Jarre jest genialny. Wiedziałam to już w chwili, kiedy usłyszałam go po raz pierwszy - wiele lat temu, gdy zamiast do szkoły chodziłam na wagary i znajdowałam kryjówkę w fonotece w Bibliotece Wojewdzkiej. Siadałam w wielkim czarnym fotelu, nakładałam słuchawki na uszy - i odpływałam w krainę `Oxygene`.
Jean-Michelle Jarre jest genialny - nawet gdyby nie stworzył nic oprócz `Oxygene`, już należałoby mu się miejsce w historii.
A wczoraj - z takim skupieniem i jednocześnie czasem z dziecinną radością - tworzył muzykę, która rozlewała się po mieście i biegła wprost do nieba :)
Z maila:
"Pani Beato, pal sześć błędy to nie jest aż takie ważne, no ale jednak chciałem napisać, że zrobiła Pani z Jana Michała - Michalinę :) Też ładne imię :))))"
Rzeczywiście, przepraszam :)) Powinno być: JEAN-MICHEL JARRE. To tylko dlatego, że tak bardzo go lubię :)