407
Piątek, 29 pa
Wczoraj dostałam Wielki Atlas wiata :))) Kiedyś lubiłam siedzieć nad atlasem i czytac nazwy geograficzne. Niektóre z nich brzmiały tak niesamowicie wzywająco i tajemniczo, że miałam ochotę natychmiast pakować sie i jechac tam na miejsce, żeby zobaczyć jak wygląda, jak pachnie i kto tam mieszka.
Ten nowy Atlas - "wiat w trzech wymiarach"- który dostałam wczoraj, jest Atlasem pomysłowym i rozbudowanym, bo jego wydawcy wpadli na pomysł, żeby do suchych map dodać też coś poruszającego wyobranię - więc pojawiły się w nim wykresy i rysunki, zdjęcia i fragmenty książek, które opowiadają o jakimś miejsce na Ziemi.
W dziale Ameryki Południowej są fragmenty z moich książek :)))) I w ten magiczny sposób znalazłam się w miejscu, które kiedyś tak niesamowicie poruszało moją wyobranie i rozpalało chęć podróży, że godzinami siedziałam nad mapami z czerwonymi policzkami z wrażenia :)))))
fea